« czego nie nauczyłem się na lekcji historii | Main | Sycylia maj 2008 »
poniedziałek
sty052009

znacjonalizować marihuanę?

[W Nowym Roku postanowiłem nieco się uaktywnić na blogu - zobaczymy co z tego wyjdzie...]

W GW wyczytałem dzisiaj, że o zgrozo w Polsce legalnie rozprowadzane są pisemka które zachęcają do domowej produkcji marihuany!

Autor jak najbardziej ma rację tyle, że nie zdaje sobie sprawy dlaczego. Wg jednego z raportów szkodliwość marihuany wynika głównie z jej kryminalizacji i produkcji chałupniczej.
Co prawda nie można powiedzieć, że palenie trawki jest zdrowe, ale jej negatywny wpływ jest znacznie mniejszy niż w przypadku innych używek, takich jak alkohol, a zwłaszcza papierosów. "Trawa" nie jest też bynajmniej substancją od której łatwo się uzależnić.

Problemem jest fakt, że osoby kupujące marihuanę, maja większe prawdopodobieństwo kupienia w przyszłości również twardych narkotyków. Czy fakt, że handluje nimi ten sam gangster może tu mieć jakieś znaczenie...

Autorzy raportu przytaczają jeszcze jeden - najpoważniejszy ich zdaniem - negatywny wpływ marihuany. Ponieważ posiadanie trawy jest nielegalne, naraża to ewentualnych palaczy na aresztowanie. Oczywiście wszędzie na świecie zostaną oni zwolnieni, ale przebywając w areszcie narażeni są na kontakt z bardziej groźnymi przestępcami. Dodatkowo "uodparniają się" na strach przed aresztowaniem i kontaktem z policją, co może zwiększyć prawdopodobieństwo popełnienia przez nich w przyszłości innych wykroczeń. Ma to największy wpływ oczywiście na młodzież.

Pozostaje jeszcze rzadka, ale występująca, groźba pojawienia się paranoi spowodowanej paleniem. Jak się okazuje odpowiedzialny jest tutaj intensywny sposób produkcji, który zapobiega tworzeniu się substancji, które naturalnie temu zapobiegają. Bardziej naturalne formy uprawy, zapobiegły by temu problemowi.

Konkluzja raportu jest prosta: państwa powinny przejąć kontrolę nad produkcją i handlem marihuaną. W ten sposób wyeliminujemy negatywne skutki "działania narkotyku".

Pomysł ma być dyskutowany w ONZ w tym roku. Trudno spodziewać się jakiegoś przełomu, aczkolwiek prohibicję alkoholu zniesiono w 1932 roku, a Wielki Kryzys skończył się w 1933 roku.

Ciekawa korelacja z dzisiejszymi wydarzeniami...

--
Foto aforero na licencji creative commons

EmailEmail Article to Friend

Reader Comments

There are no comments for this journal entry. To create a new comment, use the form below.

PostPost a New Comment

Enter your information below to add a new comment.

My response is on my own website »
Author Email (optional):
Author URL (optional):
Post:
 
All HTML will be escaped. Hyperlinks will be created for URLs automatically.